Przeboje, czyli kłody pod nogi :(

Wypaliłam się, ale spróbuję coś napisać 🙂

Witam obecnych i nieobecnych. Ksawery, na szczęście, ominął mnie. Nie mieszkam na zachodnim krańcu ani też na pomorskim oraz śląskim. Nawet silnego wiatru nie poczułam. Szkoda, że tak mało słoneczka jest. Te ciągłe deszcze jeszcze nikomu uśmiechu nie dały, prawda?

Piszą w necie bzdury, że będzie zima stulecia. Nie u nas! Grudzień ma być ciepły – nie we wszystkich powiatach, to oczywiste, bo np. w górach ponoć ma spaść śnieg – w moich stronach. Wyjątkowo mroźnie może nastąpić w styczniu, lutym. Wiosna? Się zobaczy 😀

Moje dwie siostry się ze sobą ścięły… o pomnik. Starsza postanowiła go odnowić… po swojemu, a zrobiła tak, że matkę naszą nakryła płytą na samej ziemi. Bez napisów. Wygląda tak, jakby każdy mógł po niej chodzić. Ulepszyła sobie „swoją” stronę, tzn. zostało się „podniesienie” jej syna, i ojca. Matka poszła w odstawkę. Mnie też się to nie podoba, ale ja swoją opinię wygłosiłam w delikatny sposób. Niestety, Alka zaopiniowała za ostro. Ja jestem bardziej milsza. Nie fałszywa. Nie potrafię kopać leżącego. I nie chcę! Chociaż uprzykrza mi życie nie potrafię się mścić.

Mogła przykryć jedynie granitem górną partię. Szkoda. Zresztą, ona nie cierpiała matki, bo… Już o tym kiedyś pisałam. Ojciec był jej oczkiem w głowie. Podobne charaktery i odczucia, ta sama grupa krwi. Na pewno starsza to przeżywa, ale jak się komuś widzi robić po swojemu, bez wiedzy innych, tak ma. To naprawdę wygląda nieprzyjemnie. Jak poszłam tam ze świeczką omal nie zemdlałam na widok takiego bestialstwa.

Pozdrawiam serdecznie. Papatki 🙂

Ps. WordPress jest jak muł. Ciężko mi na niego wejść, by się zalogować. Winą jest za słabe łącze Virgin Mobile na Play-u. Słabiutkie to, oj, za bardzo.

NIE MAM NETA OD NIEDZIELI!  MORDUJĘ SIĘ Z KOMÓRKĄ. JUTRO JADĘ DO OPERATORA, BY GO LEKKO OCHRZANIĆ.

Reklamy

Czy Bóg jej wybaczy?

Cytuję:

Autorka, w pozbawiony ckliwości sposób, ujawnia obraz i mechanizmy patologii w znajdującym się w samym centrum Zabrza Ośrodka Wychowawczego Sióstr św. Karola Boromeusza. Ośrodek ten okazał się składowiskiem nikomu niepotrzebnych dzieci zdradzonych przez najbliższych.

[…] doszło do wykorzystywania nieformalnej władzy, którą mieli wychowankowie, jako narzędzie wykonującego zlecane przez siostry kary, a były w ich repertuarze między innymi: zastraszanie, znęcanie się, bicie, molestowanie i gwałty homoseksualne.

Zosia mówi:

[…] Miałam wtedy pięć lat. Moi rodzice byli biedni, a do tego pili. Ale w domu czułam się dużo bezpieczniej niż u sióstr. […] Ton nadawały: siostra Bernadetta, Patrycja i Monika. Patrycja, bo stosowała upokarzające kary, jak przywiązanie do słupa i kaloryfera na wiele godzin. Monika, bo biła mnie najmocniej. Okładała pięściami po twarzy, kręgosłupie. Zdarzało się, że traciłam przytomność. A Bernadetta, bo na to wszystko pozwalała i była najsprytniejsza. Ona nigdy nie biła przy wszystkich. Brała do pokoju sam na sam, i siadała na psychikę, szantażując: Powiesz matce, że siostry cię biją, to już więcej na święta do domu nie pojedziesz.

Pozostałe siostry się jej bały. Szczególnie Patrycja, która najpierw się stawiała, rywalizowała z nią, a później już tańczyła, jak dyrektor jej zagrała. Nikt z nią nie wygrał.

Były też dobre siostry, jak Augustyna i Oliwia, ale one nie miały nic do powiedzenia. Siostra Monika trenowała boks na dziewczynkach. Potrafiła najpierw pobić kilkuletnią wychowankę, a potem podnieść ją do góry i rzucić o stół. Siostry mówiły”

Głupia szmato, z ciebie nic w życiu nie będzie.

[…]Monika wzięła mnie do osobnego pokoju.

Jesteś siedliskiem zła! – krzyczała. Uderzyła mnie w twarz. I wtedy coś we mnie pękło. Krzyknęłam do niej:

A ty jesteś zwykła kurwa, a nie siostra zakonna!

Pobiła mnie tak, że straciłam przytomność, Wpakowali mnie w kaftan i zabrali do szpitala psychiatrycznego. Tam faszerowali psychotropami…[…]

Rafał.

Do dziś mam ślad na głowie po tym, jak siostra Monika uderzyła mnie menażką, bo śmialiśmy się podczas obiadu. Miałem 10 lat. […]Inne siostry też biły. Wieszakami, menażkami, chochlami do zupy, pasem, trzepaczkami, kluczami, krzesłami. Najgorzej pobiły Adama, bo miał problemy z mową. Biły go prętami po szyi, aż pojawiła się krew. Później kazały mówić dzieciom, że się przeziębił i dlatego nie ma go w szkole przez wiele tygodni.[…]

Nie dam rady dłużej o tym pisać. Po prostu cała się trzęsę, słabnę…

Książkę napisała Justyna Kopińska < Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?. > Wstęp był na blogspocie…

Czytanie wymaga stalowych nerwów.

Pozdrawiam serdecznie.

Deszczowe niebo

Ależ się rozpadało! Kiedy koniec? Powiadają, że od jutra. Mimo deszczu poszłam zbierać grzyby. Uzbierałam 3 duże łubianki, a myślałam, że nic z tego nie będzie. W jednym miejscu same zajączki, w drugim maślaczki, a jeszcze w innym koźlary i borowiki. I nadal się pojawiają 😀 Dobrze, że mam maszynę do suszenia… Lubię je zbierać, lecz nie przepadam za jedzeniem. Tak, jak w przypadku łowienia rybek – nie idzie mi ich jeść.

I jakoś się nie pochorowałam. Jadłam czosnek, cytrynę i od czasu do czasu Nurofen.

Po opał dopiero jak przestanie padać, bo nie chcę mieć „rozlewu” soków węglowych na betonie. Tnę spalinówką brzozy z wiosny, a niebawem (na raty) pójdą w ruch te, co powali wicher. Sama, bo któż mi pomoże…

Pozdrawiam czytających 🙂

Witajcie 🙂

Nie mogę wejść na niektóre blogspoty. Fika, zatrzymuje… Szlag! Nawet do siebie nie daje mi wejść. Chyba coś tam szykują – łapanki czy cuś. Nie dam się! Szczerze ma dość tego portalu. I nie mówię tego w gniewie. Stało się faktem o którym kiedyś wspomniałam.

U mnie jakotako. Po japońsku 😀 Samotność mi nie służy, i nie mam na myśli faceta. Muszę się w sobie zebrać i wyruszyć do miasta np. do kina lub miłej kafejki. Taaa… gadka nic nie kosztuje, prawda? Kto mnie z chaty wygna i da kopa? Nikt.

Wiatr powiał dziś silnie, ale był ciepły. Coś mi mówi, że lato wraca. Oby!

Pozdrawiam serdecznie )

Gdy mi ciebie zabraknie

 

Ciche żale

Wzięła swoje rzeczy i wyszła z klasztoru. Pod bramą czekali rodzice.

Na początku jest radość i wolność. Jadą do rodziny Magdaleny. Joanna i Magdalena, dwie zakonnice które musiały opuścić klasztor rozmawiają:

— Papież nie jest nieomylny, to bzdura – dowodzi Magdalena na spacerze. — Biblia też. Ewangelie powstały wiele lat po Chrystusie. Każdy mógł je napisać.

— A co z niebowzięciem Maryi? Tego w ogóle nie ma w Piśmie – zastanawia się Joanna.

— Bo to domniemanie. Cały kult maryjny, to tylko katolicka tradycja – stwierdza Magdalena.

— A spowiedź? Padasz na kolana przed księdzem, który ma nad tobą władzę. Czy to nie jest upokarzające?

— Zacznij chodzić do luteran. Tam nie ma ani spowiedzi w konfesjonale, ani kultu maryjnego. Nie słuchaj księży – denerwuje się Magdalena. — Nie ma z tego dobrych owoców. […]Kościół to tylko dobrze zorganizowana instytucja. Sama odpowiadasz za swoje życie. Wolna wola i sumienie to bzdura! Wszystko po to, by utrzymać „rząd dusz”, podporządkować, przymusić, odebrać wolność myślenia. […] Religia nie nie zostawia żadnej przestrzeni na twoje myśli, decyzje, na twoją wolność. […]”

Zacytowałam fragmenty z książki Marty Abramowicz „Zakonnice odchodzą po cichu” .Warto przeczytać. Oparta na faktach!

Zdumiewające, że mam podobne wyobrażenia. A klasztor? Kojarzy się z ciemną norą o spartańskich warunkach i rygorze. Kto tam idzie ma nierówno pod sufitem. A Ty, Czytelniku, jakie jest Twoje zdanie?

Pozdrawiam.

1 wrzesień…

IMG_20170824_114725I już mamy wrzesień, który ciągnie za sobą zimę. Ach, jak ja nie lubię tej pory roku z wiadomych przyczyn. Nigdy jej nie lubiłam. Jesień jeszcze przetrawię 😀

Miewam stany depresyjne, lecz nie poddaję się tak łatwo. Piję dziurawiec. Najbardziej rozchmurzają moje oblicze małe, kocie urwisy. Czwórka jest niesamowita: 3 siostry i brat, jak w mojej rodzinie. Prawie, bo… Czy to ważne?

Najbardziej martwi mnie impas ze sprzedażą, no i ta wizyta w sądzie 16. października… przeciwko prezesowi KRUS-u. Nie składałam pozwu, więc nie wiem o co chodzi. Nadmienili, że przeciw niskiej emeryturze, ale czy to prawda? Dowiem się w swoim czasie. Mimo to strach mnie nie opuszcza.

Czepiają się mnie też jacyś… co rzekomo nie spłaciłam tam czegoś. Kurna, nie wiem o co chodzi? Też się dowiem niebawem.

Jak już wiecie, masa problemów mnie osacza, a na starość wszystkiego zaczynam się lękać. Pragnę spokoju, a tu – bęc!

Starszy jest w szpitalu. Pobili go w stolicy. Młodszego też, ale uniknął szpitala.

bazylia2Pozdrawiam 🙂

ps. moja część bazylii. Już wyschnięta i pokruszona 🙂

Strach się bać

dzieciislamskieDie welt” zadaje dramatyczne pytanie: czy Niemcy wkrótce będą krajem islamskim?

…i nie wiadomo , czy się z tego cieszyć , czy się tym martwić.
Wyraźnie Niemcy przestali się bać określenia „mowy nienawiści ” i zadają bardzo konkretne pytania oraz stawiają niebezpieczne tezy :

– nigdy w historii Niemiec nie było tylu uchodźców .
– napływ uchodźców nie zatrzyma się , wręcz przeciwnie . Poufne dokumenty niemieckich organów bezpieczeństwa mówią o 6,6 milionach gotowych do imigracji.
– przestępczość w Niemczech rośnie , a mieszkańcy są coraz bardziej zaniepokojeni.
– wszelkiego rodzaju pomyłki urzędnicze przy rejestracji „uchodźców” pogłębiają frustracje społeczną .
– coraz częściej kosztami obsługi imigrantów obarczane są władze lokalne, to wzbudza dodatkowo niezadowolenie społeczne .
– następny rozdział die welt nazwał „zbrodniami popełnianymi przez cudzoziemców”
– kolejny problem to „luki w systemie azylowym”
– gazeta nie daje złudzeń czytelnikom pisze ; Nie będzie mniej uchodźców , wręcz przeciwnie ”

Pozwoliłam sobie wkleić ten tekst. Okropność! Graniczyć będziemy z islamem. Nie wiem, czy oni czasem nie mszczą się na nich za zabijanie żydów? Czy państwo niemieckie wyleci z mapy? Włosy dęba stają na głowie.

ps. zrobiłam reset szablonu. Komentować? Klik na górze, i po ptokach.

Pozdrawiam 😉

 

Witam 🙂

I znowu coś mi się nie udało. Nie wiem, czy to zaćmienie słońca wpłynęło, czy moje zaćmienie umysłu :D. Spitolił mi się system – wyleciał nie wiadomo jak. Internet z play(wirgin mobile) też ostatnio fiksuje – muli, i zastanawiam się nad zmianą operatora. Miałam fajnego laptopa na raty — windowsa, teraz linuxa), spaliła się karta graficzna. Rat zostało 5 – po niecałe 40 zeta… I jak tu się nie wkurzać, co? Dobrze, że nie sprzedałam malucha – 10, to mam. Powtarzam się, prawda? Ale ten notebook… nijako się w nim widzi, a oczy nie te same co kiedyś. Okulary muszę zmienić chyba.

Zmartwiły mnie ostatnie wiadomości z Barcelony, Francji, itepe… Nie tylko mnie. Co stanie się z Europą? Z nami wszystkimi? Strach będzie wychodzić na miasto, stać na przystankach. Jeszcze ICH w Polsce nie ma. I dziękować Bogu za przezorność naszych polityków (PiS), że nie zgadza się na przyjęcie uchodźców. Niech inni Polacy mają przestrogę, co tak usilnie domagali się imigrantów. Mowa o opozycji, unii…Nam nie trzeba 3 wojny! Pewien prorok, chyba Klimuszko, zapowiadał, że Ameryka, Włochy i inne państwa – nie pamiętam już nazw – zginą z mapy; Italia będzie pod wodą, USA też swoje ucierpi. Polska natomiast ocaleje, a pogodowo czeka nas druga Afryka. Czy to się spełni? My chyba nie doczekamy. Mogą doczekać nasze pra prawnuki. Oby tak się nie stało, bo co za życie żyć w tropikach? Żadne.
Moje marudzenie niech nikogo nie zrazi. Ten typ tak ma 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

Coś tu mi fika :)

           Nie wiem, co i jak się dzieje, ale moje posty znajdują się w nie swoich miejscach. Zaczynam się wkurzać. Na początku jakoś grało, a ostatnio robią mi psikusa. Czy ja muszę mieć zawsze takiego pecha?
No nic, jakoś przeżyję 🙂

           Po dość gorących tygodniach wreszcie nastąpiło ochłodzenie. Za duże. I tak źle, i tak niedobrze 😀 Tragedia z dwiema harcerkami na obozie. Smutna historia. Moje okolice — na szczęście — ominęła ta tragedia. Niestety, dnia 28 i 29 lipca nie było tak optymistyczne. Nie pisałam, bo… zapomniałam po prostu. Na moje działce złamało brzozę i powyginało 5. Ale tragedia miała się dalej. Powyrywane drzewa z korzeniami, rozwalony cmentarz. Nie nie, groby okej, jedynie wszystko co na nich było poszło w rozsypkę. Na dodatek kilka drzew na murze sięgnęło parę nagrobków. Strażacy jeździli w te i we wte, zmęczeni ciągłym piłowaniem i odwalaniem korzeni.

    W tamtych dwóch dniach przeżyłam koszmar nie do opisania. Bałam się panicznie, ale jakoś, jakoś obeszło się tylko na strachu. Tylko. Kiedy się wszystko uciszyło wyszłam na spacer. To, co ujrzałam… Dziwnie się poczułam, że zaledwie parę metrów od mojego domu tyle nieszczęść na raz. A mój stoi nienaruszony i jedynie 1 brzoza padła.
Współczuję wszystkim tym, co ucierpieli po ostatniej burzy.
Pozdrawiam serdecznie 🙂

Kila słów

grzybyKilka słów… Nati, usuć wreszcie tę 18-kę, bo szlag mnie trafia! Kilka razy mi skakało I po prostu odechciewa się do Ciebie wchodzić.

B. ustaw opcję Anoinim lub URL w komentarzach. Też mam problem. Wpisując adres obecnego bloga nie łapie go.

Czy ktoś mi powie, co to za grzyby? Co to za kwiecie? Pełno mi tego zakwitło 😀

Na drutomania.wordpress.com zamieściłam fotki mojej twórczości drucianej 🙂 Kolory takie jakieś dziwne wyszły. Pozdrawiam 🙂

kwiat

MiszMasz :)

JPEG_20170727_150051Nijako mi jakoś, mimo to staram się nie poddawać. Skończyłam wreszcie dzierganie swetra, ale… jeszcze go nie pokażę, bo robię kaptur. Nie zszywałam go igłą, tylko łączyłam za pomocą szydełka lub samym drutem. Zaczęłam od pleców, dorobiłam jednocześnie połowę rękawów. Podobnie było z przodem. Po zakończeniu zszyłam szydełkiem, a następnie dosztukowałam na kaptur. Pierwszy raz wykonałam taką robotę 🙂 Został mi jeszcze motek. Myślę, że przeznaczę go na duży szalik, może starczy na rękawiczki. Użyłam do swetra 6 motków, seledyn.

Pora się wziąć za chwasty, ale jakoś mam niechcieja. Nie powiem, ciut ich zerwałam. Nie czuję się dobrze w roli grzebacza w ziemi. Może dlatego, iż upał nie pozwala… Druty są moją najlepszą bronią na smutki.

Wypożyczyłam kilka książek Ałbeny Grabowskiej. Lubię ją czytać. Jest coś w jej powieściach co wciąga bez reszty. Podaję tytuły: Czas zaklęty (I), Czas odzyskany (II), Czas odpowiedzialny (III) z serii Alicja w krainie czasów. Dodatkowo jej autobiografię – Tam, gdzie urodził się Orfeusz. Powieść wciąga. Polecam 🙂

Pozdrawiam 🙂

Ściągnęłam bloga z robótkami I w nim będę moje (nadal) twórczości.

http://drutomania.wordpress.com

Ps. Jeśli nie odpowiada Wam tło pod postem wystarczy powiedzieć. Dostosuję się. Mam przeglądarkę…SuperBird. I jest naprawdę SUPER.

Coś na osłodę ;)

Witam serdecznie 🙂

Dziś coś na osłodę, bo nie można wciąż żyć polityką, aczkolwiek szlag trafia, no nie? Jakiś zafajdany gwizdął I całe ustrojostwo wyszło na ulicę i, jakby tego mieli mało – pod dom Kaczyńskiego. Ale zamiast niego, wyjrzał… kot. Uśmiałam się z tego reportażu. Wstyd mi za tych ludzi, za rodaków, ale to tylko – prawie młodzież. Guzik wiedzą o prawdziwej historii, lub nie chcą wiedzieć.

Wczoraj przez 4 godziny, dziś 5, cierpiałam na słońcu przy rwaniu borówek. Powiedziałam :STOP I uciekłam. Mam nadciśnienie podczaszkowe, grozi mi udar lub paraliż (słowa lekarza). Na nic kasa, kiedy zdrowie na bakier. Nigdy nie byłam i, nie jestem pazerna na pieniążki, bo nic nam zdrowia nie zastąpi. Już prawie koniec rwania, ech… Odpocznę. Czego stękam ? 😀

Podobno emerycie mają dostawać dodatek 500 plus – jednorazowy, ale tylko ci, którym dochód nie przekracza 1.500 brutto. Wierzę Rafalskiej, bo PiS słowa dotrzymuje, tylko problem z motłochem z PO i podobnej maści.. Ano nic, pożyjemy, zobaczymy.

Trzymajcie się zdrowo, kochani 🙂 Pozdrawiam.

Wciąż tylko bojkot. Dlaczego?

qwe_downloadMuszę o tym napisać. Po prostu inaczej się nie da. To, co się działo w sejmie przerosło wszelkie przeobrażenia. Dlaczego opozycja jest taka chamska? Przepychanki, szturganie… to oznacza, iż brak im kultury, etyki I braku opanowania. I ta szopka noworoczna… Prezes PiS-u w końcu nie zdzierżył na obleśne słowa Budki. Miał rację, że winna jest opozycja. Chcieli wysłać ICH na tamten świat, (I udało im się) by zająć stołki I obstawić koryta na lepszą wyżerkę. A to, iż nie wytrzymała jego psychika, to nie oznaka chamstwa. Po prostu każdego człowieka szlag by trafił na ciągłe krytyki.
Walka o sąd też ma to do siebie, że TAMCI chcieliby mieć możność dawania łapówek sędziom w zamian za milczenie. O innych krętactwach nie wspomnę…Myślą, że jak wyjdą na ulicę lud ich poprze. To mi przypomina komunistyczne zapędy. Walka o stołek, o lepszą michę, kasę… to ich cel: zmiażdżyć, zdeptać, opluć, byle wyszło, że ONI są pokrzywdzeni. A co zrobili dobrego przez osiem lat? Pytam raz jeszcze: co zrobili, by nam żyło się lepiej? Przyznacie sami, że w obecnym rzadzie mamy ciut lepiej: praca, pomoc dla dzieci, teraz mieszkania, itp. TAMCI krzyczeli o brak pieniędzy, a PiS jakoś te pieniążki znalazł, prawda? Zlikwidował korupcję, walczy o uczciwość. Wierzę, głęboko wierzę, że pod koniec roku przyjedzie walec I wyrówna. PiS będzie górą, bo prawda, prawo I sprawiedliwość ma swoją cenę i wygra. Pyskuje tylko ten, kto jest nikczemny I popsuty do szpiku kości.
 
Pozdrawiam serdecznie.